Rozkład jazdy PKP jest układany pod pracowników biurowych takich pracujących miedzy 8-16 innego wyjaśnienia nie znajduję dla dwugodzinnych przerw w kursowaniu pociągów w południe. Nocą również możemy zapomnieć o kolei podmiejskiej, między godzina 24 a 5 rano pozostaje nam jedynie spacer wzdłuż torów. Co z ludźmi, którzy pracują na drugą lub trzecią zmianę i kończą prace np. o drugiej w nocy dlaczego nie ma nocnych pociągów? Przecież coraz więcej osób tak właśnie dojeżdża, muszą korzystać z samochodów prywatnych a mogło by koleją. Rozkład jazdy PKP jest ustawiany pod najbardziej opłacalne połączenia, a szkoda, gdyby połączeń było więcej, siłą rzeczy więcej ludzi przesiadło by się z samochodów do pociągów i kolej by odżyła, szczególnie, że potencjał jest, drogi dojazdowe do większych miast są zakorkowane i wielu dojeżdżających przesiadło by się do pociągów, gdyby te kursowały częściej. W polskiej mentalności to jednak tak nie działa, jest nastawienie, pomóż sobie sam, to my ci pomożemy, w myśl tej idei PKP czeka aż pasażerowie z prywatnych samochodów przesiądą się do pociągów, wtedy rozkład jazdy PKP wzbogaci się o dodatkowe połączenia, a może jednak odwrotnie było by korzystniej?